Po pandemii ludzie znowu zaczęli podróżować. W alpejskich restauracjach w Południowym Tyrolu odkryli koktajl, który podbija bary w Ameryce i Wielkiej Brytanii.
W restauracji zamawiasz Aperol Spritz czy Hugo? Lato od dawna kojarzyło się z jednym niepodważalnym kolorem: jaskrawą pomarańczą Aperol Spritz. Ten wenecki trunek, niekwestionowany przebój firmy Campari, podbił restauracje i kawiarnie na całym świecie. Jednak od kilku sezonów wiatr z gór nieźle namieszał na światowej scenie drinków i koktajli. Nazywa się Hugo.
Stworzony w górach Południowego Tyrolu w 2005 roku, Hugo Spritz – połączenie likieru z kwiatów czarnego bzu, prosecco, wody gazowanej, mięty i limonki – cieszy się niezwykłą popularnością. Trend ten przynosi wielkie zyski firmie Bacardi, która likier z kwiatów czarnego bzu wprowadziła na rynek pod marką St-Germain.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
kalendarium












