Gianni Infantino znajduje się pod ciągle rosnącą presją. Po upadku projektu "FIFA Forward Enterprise", UEFA wytacza kolejne działa chcąc zmusić prezydenta FIFA do odejścia ze stanowiska. Szwajcar ma jednak potężnego sojusznika. Donald Trump poparł Infantino w poście na platformie Truth Social. "FIFA popełniłaby straszny błąd, gdyby choćby rozważała zastąpienie Gianniego Infantino" - przekazał.

Fot. Dylan Martinez / REUTERS

Rozłam w piłce nożnej? To staje się realne. Europa nie wyobraża sobie, by na czele światowej federacji pozostał Gianni Infantino. UEFA jest w stanie posunąć się do bojkotu turniejów organizowanych przez FIFA, by osiągnąć swój cel. Dowodem na to była reakcja na projekt "FIFA Forward Enterprise". Tajemniczy plan Szwajcara polegał na sprzedaży udziałów w mistrzostwach świata. Groźba braku europejskich zespołów oraz głośny sprzeciw ze strony AFC i CONCACAF zmusiły jednak centralę do wycofania się z tych planów.

Zobacz wideo Hiszpania po raz drugi w historii mistrzem świata

Najlepszą obroną jest atak i UEFA nieustannie stawia Infantino pod coraz większą presją. Zaraz po anulowaniu projektu FFE zwrócono uwagę na miliardy dolarów leżące odłogiem na kontach FIFA. "Musimy zacząć wykorzystywać część tych środków, bezczynnie leżących na kontach FIFA, by zapewnić impuls w piłce amatorskiej i całej dyscyplinie w każdym z 211 członków FIFA" - argumentowano.