"Czy Koronie Kielce należał się rzut karny w meczu z Legią Warszawa" - to jeden z najgłośniejszych tematów rozmów po 3. kolejce Ekstraklasy. Zdaniem wielu kibiców, zagranie ręką Roberta Deziela Jra zasługiwało na karę. Eksperci uważają inaczej. Zbigniew Boniek w rozmowie z Romanem Kołtoniem wyraził swoje zdanie. Wskazuje, że sytuacja ta będzie wracać przy przyszłych kontrowersjach.

Screenshot Twitter CANALPLUS_SPORT https://x.com/CANALPLUS_SPORT/status/2086170219878166679

To największa kontrowersja sędziowska bieżącego sezonu Ekstraklasy - i niewykluczone, że takie miano sytuacja z meczu Korony Kielce z Legią Warszawa dzierżyć będzie przez dłuższy czas. Po strzale Morgana Fassbendera z Korony piłka odbiła się najpierw od ręki Roberta Deziela Jra, a następnie trafiła w poprzeczkę bramki gości. Gospodarze domagali się podyktowania rzutu karnego, ale Jarosław Przybył pozostał niewzruszony.

Zobacz wideo Kosecki o grze w Lechii: K***a, co ja tutaj robię?!

"Ile ekspertów, tyle opinii. I to clou tej sprawy: przepisy dotyczące zagrania ręką są bardzo niejasne, pozostawiają zbyt wiele miejsca do interpretacji i dyskusji" - tak w swoim felietonie z cyklu "Ekstraważne" na temat tego zagrania napisał Konrad Ferszter, dziennikarz Sport.pl. I faktycznie, łatwo znaleźć kontrastujące przekonania znawców; jednych przekonanych o przewinieniu Deziela, innych - o prawidłowej decyzji sędziów.