Sześć osób zginęło, a 19 zostało rannych w rosyjskim ataku na Zaporoże.
"Słyszeliśmy około 10 eksplozji. Myślę, że były to pociski balistyczne. Wśród nich była jedna potężna eksplozja, która wstrząsnęła całym budynkiem jak trzęsienie ziemi" - relacjonował z Zaporoża atak reporter portalu "The Kyiv Independent". Pierwsze wybuchy było słychać ok. 0:30 lokalnego czasu (23:30 w poniedziałek czasu polskiego).
W wyniku ataku, jak przekazał regionalnej szef administracji wojskowej obwodu zaporoskiego Iwan Fedorow, uszkodzone zostały m. in. prywatne domy, a także infrastruktura energetyczna. Zginęło 6 osób, a 19 zostało rannych. Alarm obrony przeciwlotniczej w regionie zniesiono ok. godziny 6:00 (5:00 polskiego czasu).
Rosjanie zaatakowali w nocy również ukraińską stolicę. Mer Kijowa Witalij Kliczko ostrzegł mieszkańców, że miasto jest atakowane i wezwał ich do szukania schronienia. Poinformował, że na miejsce ataku w dzielnicy szewczenkowskiej wysłano medyków, którzy później poinformowali o uszkodzeniu budynku służącego jako magazyn pociskami balistycznymi. Jedna osoba została ranna.
W Rosji rośnie liczba ludzi, którzy chcą zakończenia wojny. Będzie więcej ukraińskich uderzeń dalekiego zasięgu, które pokażą Rosjanom, że potrzebują pokoju - oświadczył w poniedziałek (10 sierpnia) prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Dodał, że nowe badania opinii publicznej w Rosji wskazują, iż rośnie tam liczba ludzi chcących zakończenia wojny.






