Imponująca Iga Świątek zdominowała Dianą Sznajder w ćwierćfinale turnieju WTA w Toronto. - Świetnie się bawiłam i podobało mi się to, jak gram - powiedziała po meczu. Zwyciężyła 6:2, 6:1. Jeśli dwa dni wcześniej ona sama zapewniała, że zagrała z Martą Kostiuk swój najlepszy tenis w tym sezonie, to we wtorek był on nawet lepszy.

Dan Hamilton / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

Iga Świątek powalczy o finał turnieju w Toronto (WTA 1000), bo w ćwierćfinale z Dianą Sznajder zagrała, jakby wrył się jej mocno hit Ariany Grande z koncertu w Bostonie, na który pojechała pod koniec lipca. "God is a woman", Bóg jest kobietą. Świątek kontrolowała mecz, jak w latach, gdy rządziła niepodzielnie na kortach, gdy ustanawiała prawa w tenisie, a rywalki były zastraszone siłą jej gry. W tym meczu 22-letnia Diana Sznajder przypominała zastraszoną dziewczynę w konfrontacji z siłą wyższą.

Zobacz wideo Grand Prix PGE. CUK Anioły Toruń najlepsze na plaży w Ustce. "To są dwie inne dyscypliny"

Iga Świątek - Diana Sznajder. Początek jak ze snów