Robert Lewandowski powoli aklimatyzuje się w Chicago Fire. Na koncie ma już nawet dwa trafienia, oba w MLS. Czy uda mu się trafić do siatki również w Leagues Cup, amerykańsko-meksykańskich rozgrywkach? Ich stawka jest naprawdę wysoka - pierwsze trzy miejsca dają awans do Ligi Mistrzów CONCACAF.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
Robert Lewandowski przed szansą na pierwsze trafienie w Leagues Cup
Polski napastnik i jego drużyna mają już za sobą inaugurację w turnieju. Na start zmierzyli się z Necaxą. Odnieśli sukces, bo zgarnęli trzy punkty, wygrywając 2:0. Lewandowski spędził na murawie 64 minuty i miał kilka szans na zdobycie bramki, ale tym razem na liście strzelców się nie znalazł. Długo na kolejną szansę nie będzie musiał jednak czekać.
Teraz przed Chicago Fire drugi mecz w Leagues Cup. Rywalem będzie Santos Laguna z Meksyku. Faworytem będzie amerykańska ekipa. Przeciwnik nie zaliczył bowiem udanego startu w rozgrywkach - przegrał 0:2 z New York City. Co więcej, w tym sezonie jeszcze spotkania nie wygrał. W lidze meksykańskiej Santos Laguna rozegrał trzy mecze i w każdym z nich poniósł porażkę.






