Jeszcze niedawno mieszkańcy mówili o zmarnowanej szansie, a postanowienia administracyjne oddalały powrót narciarzy do Szczawnika. To się zmieniło po decyzji RDOŚ. Inwestycja będzie jednak obwarowana ograniczeniami.
W Szczawniku trudno znaleźć mieszkańca, który nie śledziłby losów planowanej reaktywacji ośrodka narciarskiego. Przez lata rozmowy toczyły się nie tylko w urzędach, ale także przy sklepowych ladach, na przystankach autobusowych i podczas spotkań sąsiedzkich. Mieszkańcy widzieli w inwestycji szansę na rozwój całej doliny Beskidu Sądeckiego.
Kiedy Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska odmówiła uzgodnienia inwestycji, uznając, że może ona zagrozić siedliskom rysia i wilka, w Szczawniku zawrzało. Mieszkańcy zorganizowali protest, przekonując, że bez wyciągu miejscowość będzie stopniowo tracić szansę na rozwój, a młodzi ludzie będą szukać pracy poza regionem.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY








