W Gorcach od lat mówi się o budowie nowoczesnej sieci singletracków, które mogłyby stać się nową atrakcją regionu. Choć pomysł popierają samorządowcy, przedsiębiorcy, a nawet leśnicy, inwestycja wciąż nie może ruszyć.
Jeszcze kilkanaście lat temu górskie ścieżki należały głównie do piechurów. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Rozwój rowerów elektrycznych sprawił, że strome podjazdy, kamieniste drogi czy wystające korzenie przestały być przeszkodą nie do pokonania. A szlaki, leśne drogi i widokowe grzbiety stały się celem rowerowych wycieczek.
- Tu nie ma większych ograniczeń. Przepisy dotyczą głównie pojazdów silnikowych. Dlatego tak często mówi się o quadach, motocyklach czy skuterach śnieżnych, których wjazd do lasu jest zabroniony. W przypadku rowerów sytuacja wygląda zupełnie inaczej - przypomina nadleśniczy Krzysztof Przybyła. Jednocześnie przyznaje, że rosnąca liczba rowerzystów wymaga nowych rozwiązań.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny












