Trzy lata i trzy awanse - tak wyglądał pobyt Michała Pazdana w Wieczystej Kraków. Były reprezentant Polski nie przedłużył jednak kontraktu i odszedł tuż przed pierwszym w historii klubu sezonem w Ekstraklasie. Teraz w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą obrońca zdradza kulisy całej sytuacji. Okazuje się, że Sławomir Peszko obiecał Pazdanowi nową umowę, ale plany szybko się zmieniły.

screen z https://www.youtube.com/watch?v=73c-hNdHvPw / Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Michał Pazdan w Wieczystej Kraków spędził trzy lata. 38-krotny reprezentant Polski dołączył do klubu, gdy ten był jeszcze w III lidze. Przez ten czas wszystko wyglądało wręcz wzorowo. 85 meczów i trzy awanse później Wieczysta zameldowała się w elicie, ale dla wielu doświadczonych zawodników nie oznaczało to powrotu do Ekstraklasy.

Zobacz wideo Pazdan i Góralski są zachwyceni Wieczystą. "Szybko się dogadaliśmy"

W tym gronie znaleźli się Rafał Pietrzak, Maciej Gajos oraz Michał Pazdan. "Najbardziej zaskakujące wydaje się rozstanie z Pazdanem. 38-letni stoper w poprzednim sezonie był kapitanem Wieczystej i stanowił o jej sile w defensywie" - ocenił Błażej Winter, dziennikarz Sport.pl. Teraz były kadrowicz w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą zdradził kulisy swojego odejścia z krakowskiego klubu.