Obrońca praworządności, zwolennik liberalizacji aborcji i niezależności TVP. Za chwilę się okaże, że Mateusz Morawiecki wbrew sobie zgodził się kierować rządem Prawa i Sprawiedliwości.

Cynizm – tym jednym słowem można podsumować poglądy Mateusza Morawieckiego. Były premier, a dziś lider klubu parlamentarnego Rozwój Plus, w ostatnich dniach opowiedział o swoich rzekomo prawdziwych opiniach o kompromisie aborcyjnym, praworządności, prawach zwierząt i mediach publicznych. Dzisiejszych poglądów Morawieckiego nie da się obronić w zestawianiu z konkretnymi decyzjami z czasów kierowania rządem.

Zacznijmy od liberalizacji aborcji. W 2020 roku Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej na polityczne zlecenie Nowogrodzkiej zaostrzył prawo aborcyjne. Od sześciu lat w Polsce nie można przerwać ciąży ze względu na wady płodu, które zagrażają życiu kobiet. W konsekwencji przez cały kraj przetoczyły się niespotykane po 1989 roku protesty, a poparcie dla PiS spadło o kilkanaście punktów procentowych.

kalendarium

wczoraj w Wyborczej