Nad Warmią i Mazurami przeszły gwałtowne nawałnice. Strażacy wyjeżdżali do setek interwencji, a rolnicy ponieśli duże straty w wyniku gradobicia. Uszkodzone są budynki, na jeziorach wywracały się łodzie.
Potęga żywiołu dała o sobie znać. W wyniku przechodzącego w czwartek nad regionem frontu burzowego, na Warmii i Mazurach do godz. 22 strażacy zanotowali 280 interwencji. Najwięcej działań prowadzono na terenie powiatów: lidzbarskiego, ostródzkiego, gołdapskiego, kętrzyńskiego oraz węgorzewskiego.
- Najczęściej interwencje dotyczyły usuwania powalonych drzew i konarów, udrażniania zablokowanych dróg, lokalnych podtopień oraz uszkodzeń budynków spowodowanych silnym wiatrem i intensywnymi opadami - informuje Łukasz Wróblewski, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej na Warmii i Mazurach.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+






