Dla Rakowa w drodze do Ligi Konferencji zaczęły się schody. W 3. rundzie eliminacji Częstochowianie tylko zremisowali u siebie z Hammarby 0:0. Po rywalu z Malty wicemistrz Szwecji okazał się trudną przeszkodą, a rewanż odbędzie się na trudnym i specyficznym terenie.

Fot. Maciek Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Te ostatnie mecze Rakowa u siebie dobre nie były. Po zaskakująco trudnej przeprawie i odrabianiu strat z La Vallettą w ramach eliminacji Ligi Konferencji przyszła porażka z Wisłą Płock w lidze, a teraz konfrontacja z Hammarby. Również tym razem atut własnego boiska wydawał się niespecjalnie pomagać ekipie Dawida Kroczka. "Medaliki" znów potwierdziły, że w tym sezonie w ważnych spotkaniach mają problemy w obronie, co teraz mogło się skończyć dużo gorzej.

Paliwa na kwadrans i sporo szczęścia

W tym sezonie ekipa "Medalików" w czterech meczach o punkty straciła w sumie 5 bramek. To, że teraz gola nie stracili, było sporym szczęściem.