Znana i ceniona psychoterapeutka Ewa Woydyłło wywołała burzę swoimi wypowiedziami m.in. o Idze Świątek w programie "Trzeci Serwis" Lecha Sidora. Po pewnym czasie zreflektowała się i przeprosiła. Oto jak na to zareagował publicysta Tomasz Lis.

Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl; Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

- Wyskoczyła jako gwiazda, wykreowała się na rozumną, dojrzałą, mądrą dziewczynę, a najprawdopodobniej jest głupiutka, wystraszona i sama nie rozumie, co się dzieje. Tam nie siedzi tylko Abramowicz, ale też trzech, czterech panów, ojciec, siostra. To nie jest tak, że wyniki nie mają dla niej znaczenia. Mają. Gdy przegrywa, jest bardzo smutna, zmartwiona sobą, zła na korcie. A była promienną, zwycięską boginią tenisa - przede wszystkim ten fragment rozmowy Ewy Woydyłło z Lechem Sidorem najbardziej wzburzył kibiców, dziennikarzy, a także kolegów i koleżanki po fachu dr Woydyłło.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Woydyłło przeprosiła. Lis: "Ważne słowa"