6 sierpnia 2026, 10:34
Prokurator nałożył na Beatę Szydło mandat w wysokości 3 tys. złotych. Była premierka kilkukrotnie nie stawiła się na przesłuchaniu dotyczącym finansowania kampanii "Sprawiedliwe Sądy". Swoich nieobecności nie usprawiedliwiła.
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl
Postanowienie o ukaraniu jest nieprawomocne. Jak poinformowała w czwartek (6 sierpnia) rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie prok. Dorota Sokołowska-Mach, terminy przesłuchania Beaty Szydło jako świadka wyznaczane były kilkukrotnie, w okresie od maja do lipca.
- Ponadto prokurator prowadzący śledztwo uwzględnił przy wyznaczaniu kolejnych terminów brak zaplanowanych posiedzeń Parlamentu Europejskiego zarówno plenarnych, jak i prac komisji według terminarza PE, z uwagi na fakt, że świadek jest deputowaną do PE - podkreśliła.






