Hulajnogi nadal leżą na chodnikach. Mimo że umowy z operatorami obowiązują od blisko dwóch miesięcy, Zarząd Dróg Miejskich nie nałożył dotąd ani jednej kary za porzucony sprzęt. Nawet jeśli zacznie je naliczać, nie będą dotkliwe.

O porozumieniu z operatorami hulajnóg elektrycznych prezydent Rafał Trzaskowski informował prawie trzy miesiące temu. Twierdził wówczas, że problem z porozrzucanymi po całym mieście pojazdami wreszcie został rozwiązany. "Nadal nie doczekaliśmy się rozwiązań ustawowych. Dlatego wzięliśmy sprawy w swoje ręce i podpisaliśmy porozumienie z operatorami" - mówił Trzaskowski.

Nowe przepisy, zakładające kary dla operatorów, weszły w życie 22 maja. Na początku czerwca opublikowaliśmy artykuł, który dowodził, że to tylko słowa rzucone na wiatr. W ciągu tygodnia w Śródmieściu zrobiłem ponad sto zdjęć e-hulajnóg, które zostały pozostawione wbrew nowym regulacjom. Odpowiedzialny za realizację porozumienia Zarząd Dróg Miejskich tłumaczył wtedy, że operatorzy nie podpisali jeszcze umów z miastem.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.