Szef niemieckiego MSW ostrzegł, że incydent w Saksonii wprowadził kraj na "nowy poziom zagrożenia".
- Mamy do czynienia z działaniami, za którymi mogą stać również zagraniczne państwa, a których celem jest wywołanie znacznej niepewności w Niemczech – relacjonował minister spraw wewnętrznych Niemiec, Alexander Dobrindt.
Do wybuchu na lotnisku nie doszło tylko dlatego, że doszło do usterki detonatora.
W rozmowie z niemiecką Welt TV, ambasador Ukrainy w kraju Ołeksij Makiejew skierował podejrzenia o zaplanowanie incydentu w stronę Rosji.
- Kto inny mógłby za tym stać, jeśli nie Rosja? – pytał na antenie ukraiński dyplomata.










