5 sierpnia 2026, 17:33
W ostatnich dniach w Kancelarii Prezydenta pojawił się kontrowersyjny przedsiębiorca Jerzy Zięba, propagator alternatywnych terapii. Zięba przekonywał jednego z ministrów o konieczności zawetowania ustawy "lex szarlatan". - Spotkanie było kurtuazyjne - zapewnił jeden z pracowników kancelarii w rozmowie z "Newsweekiem".
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl
Uchwalona przez parlament ustawa "lex szarlatan" od kilku dni spoczywa już na biurku prezydenta Karola Nawrockiego i czeka na decyzję głowy państwa o ewentualnym podpisie lub wecie. "Nowe przepisy mają skuteczniej walczyć z oferowaniem niesprawdzonych metod leczenia i działalnością osób podszywających się pod specjalistów medycznych. Pozwolą także ograniczyć działalność firm wykorzystujących niewiedzę pacjentów do sprzedaży terapii oraz usług o niepotwierdzonej skuteczności" - zapowiadała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.
- Chodzi o sytuacje, gdy osoby bez wykształcenia medycznego oferują rzekome terapie chorób metodami, które nie mają potwierdzenia naukowego lub zniechęcają pacjentów do diagnostyki i leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną. Należy na takie praktyki pseudomedyczne reagować - tłumaczył w maju rzecznik rządu Adam Szłapka.






