Odszedł nasz przyjaciel Jurek Nowacki. Był oparciem dla wielu ludzi, także dla nas tu podpisanych.
W połowie lat 70-tych ubiegłego wieku jako jeden z pierwszych i nielicznych miał odwagę otwarcie sprzeciwić się komunistycznej dyktaturze. Zapłacił za to wysoką cenę. Wiele przecierpiał. Był prześladowany przez bezpiekę, zwolniony z pracy, śledzony, wielokrotnie aresztowany, przesłuchiwany, podsłuchiwany, skazany na podstawie fałszywego oskarżenia.
Widzieliśmy i wiemy, że najbardziej cierpiał z powodu pomówień, które naznaczyły ostatnie lata życia. Wiemy jedno - nikomu nie wyrządził krzywdy. Mówimy o tym z pełnym przekonaniem, gdyż byliśmy razem z Jurkiem w opozycji antykomunistycznej i Solidarności.
kalendarium
wczoraj w wyborczej






