Reprezentacja Polski bardzo dobrze rozpoczęła mistrzostwa Europy do lat 18 w piłce ręcznej. Po dwóch zwycięstwach nad Norwegią (32:26) i Słowacją (38:33) młodzi adepci szczypiorniaka byli już pewni udziału w głównej fazie turnieju. Ostatni mecz pierwszej fazy grupowej jednak nie poszedł po myśli podopiecznych Wojciecha Jedziniaka.
Zobacz wideo Anastazja Kuś: Mam nadzieję, że nawiążę rywalizację z Amerykankami
Choć jeszcze pod koniec I połowy Polska przegrywała z Duńczykami tylko 10:11, ledwie 6 minut po przerwie było już 11:22. Mecz zakończył się dotkliwą porażką 23:35. Biało-Czerwoni przystąpili więc do drugiej fazy grupowej bez zdobyczy punktowej i z fatalnym bilansem bramek. Mecze z Wyspami Owczymi oraz niepokonaną Hiszpanią są kluczowe w walce o awans do ćwierćfinału.
Polska - Wyspy Owcze na młodzieżowym Euro
Najpierw Polacy zmierzyła się z Farerami - coraz śmielej radzącym sobie w turniejach piłki ręcznej. Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem. Bardzo szybko wyszli bowiem na prowadzenie 8:3. Rywale jednak wzięli się za odrabianie strat. Seria czterech trafień sprawiła, że Polska prowadziła już tylko 12:10. Pod koniec pierwszej części spotkania na tablicy wyników widniał nawet remis 14:14, ale w ostatnich chwilach przed przerwą Biało-Czerwoni wywalczyli jednobramkową przewagę.






