Inter Mediolan i Manchester City zaliczani są do gigantów futbolu, a ich bezpośrednie mecze rozgrzewają kibiców do czerwoności. I choć w sobotnie południe zabrakło na boisku największych gwiazd, to emocji było naprawdę sporo. Ostatecznie górą byli Włosi, z Piotrem Zielińskim na czele, którzy pokonali rywali, ale dopiero po rzutach karnych. Jednym z bohaterów był Polak.
Fot. REUTERS/Tyrone Siu
- Bardzo dziwnie będzie siedzieć w czerwcu w domu. Przyzwyczailiśmy kibiców, że jeździmy na wielkie imprezy - mówił załamany Piotr Zieliński. Reprezentacja Polski nie wygrała baraży i nie wystąpiła na MŚ 2026. Pomocnik miał więc sporo czasu nie tylko na odpoczynek, ale i na treningi. Ma za sobą też dwa sparingi, choć odbyły się w nieco osłabionym składzie - wciąż na urlopie przebywa wielu jego kolegów z szatni. W minioną niedzielę Inter Mediolan wygrał 2:1 z drugoligowym Karlsruher SC. Z kolei w sobotę, 1 sierpnia, zmierzył się ze zdecydowanie trudniejszym rywalem, Manchesterem City. Jak poszło Zielińskiemu i spółce?
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
Zacięty mecz Interu z Manchesterem. Piotr Zieliński rozegrał 45 minut
















