Przed Robertem Lewandowskim trzeci mecz w barwach Chicago Fire. Polak czeka nadal na pierwszego gola, pierwsze zwycięstwo, a nawet pierwszy punkt. Przy czym tym razem zespół z Illinois w końcu zagra u siebie po dwóch wyjazdach. Zdaniem Janusza Michalika, byłego reprezentanta USA, Fire poważnie potrzebują wzmocnień, bo jeśli liczą, że Lewandowski pociągnie to samodzielnie, to mogą się przeliczyć.

Sam Navarro / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

Dwie porażki w dwóch pierwszych meczach. Tak kiepskiego startu w nowej drużynie Robert Lewandowski nie miał, jak dotąd nigdzie. Polakowi ewidentnie brakuje nadal zgrania z nową drużyną, co nie jest dziwne i wymaga czasu, by to naprawić. Ów czasu nie ma jednak za wiele. Już w nocy z 1 na 2 sierpnia o 2:30 czasu polskiego Chicago Fire zagra u siebie z Charlotte FC. Jeszcze się zespołowi z Wietrznego Miasta nie zdarzyło, by w tym sezonie przegrali trzy mecze ligowe z rzędu.

Zobacz wideo KOSMOS! Tu ma mieszkać Robert Lewandowski. To miasto wbiło nas w ziemię. Byliśmy pierwsi w bazie

Lewandowskiemu ubył konkurent. Chicago na razie cierpi