1 sierpnia 2026, 16:33
- (Zadośćuczynienie) jest sprawą, która odnosi się do rzeczy najprostszej: Polaków tak samo nie można mordować, jak przedstawicieli innych narodów. Niestety z różnych stron naszych granic są tacy, którzy uważają, że mordowanie Polaków to czyn dopuszczalny - mówił Jarosław Kaczyński podczas obchodów 82. rocznicy powstania warszawskiego.
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
Jarosław Kaczyński oraz inni przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości wzięli udział w uroczystościach upamiętniających 82. rocznicę powstania warszawskiego na placu Męczenników Warszawskiej Woli. Prezes PiS wygłosił także przemówienie. W pierwszej części odnosiło się ono do samego powstania, które - jak stwierdził - było "jednym z największych, a jednocześnie najkrwawszych, najtragiczniejszych czynów w polskiej walce o wolność, niepodległość, w polskiej walce o godność".
Odniósł się też do podnoszonych przez lata wątpliwości dotyczących celowości powstania warszawskiego. Wskazał, że decyzja o zrywie miała dwie przesłanki: pokazanie, że Polacy nie są tylko ofiarami, tymi, którzy przegrali oraz przeświadczenie, że Armia Czerwona wesprze powstańców i włączy się w walki. - Nie można potępiać tych, którzy chcieli walczyć, walczyć za wszelką cenę. I tych, o których przede wszystkim myślimy, to znaczy żołnierzy, ale także tych, którzy dowodzili - podkreślił prezes PiS.







