Chociaż kredyty hipoteczne stały się łatwiej dostępne, a inflacja przestała spędzać nam z powiek, rynek mieszkaniowy łapie zadyszkę. Jak wynika z analiz ekspertów portalu RynekPierwotny.pl, w drugim kwartale 2026 r. sprzedaż mieszkań wyhamowała. Powód? Strach przed utratą pracy.

Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Wyborcza.pl

Dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) z połowy 2026 r. rysują ciekawy obraz naszych nastrojów. Z jednej strony odzyskujemy wiarę we własne finanse. Odsetek osób spodziewających się dalszego wzrostu cen spadł z blisko 77 proc. do 68 proc. Wyraźnie zmalała także grupa respondentów obawiających się pogorszenia swojej osobistej sytuacji materialnej (z 25 proc. do 19 proc.). Aż 62 proc. ankietowanych uznaje swoją przyszłą sytuację finansową za łatwą do przewidzenia.

Zobacz wideo Młodzi zostają hazardzistami z braku perspektyw

Z drugiej strony ten finansowy optymizm zaburza rosnący niepokój o rynek pracy. W czerwcu 2026 r. aż 42 procent badanych przewidywało, że w ciągu 12 miesięcy bezrobocie wzrośnie, z czego 15 procent spodziewa się znacznego załamania na rynku zatrudnienia. To zauważalny skok pesymizmu, gdyż zaledwie rok wcześniej podobne obawy żywiło tylko 31 proc. społeczeństwa.