Posłowie chcieli, by droga ekspresowa została pociągnięta z Bolkowa przez Jelenią Górę do Zgorzelca. Rząd jednak wskazuje, że priorytetowe są te drogi, gdzie jest większy ruch samochodów. I proponuje alternatywę.

"Nie będzie przedłużenia trasy S5", "Droga ekspresowa skończy się w szczerym polu. Nie ma pieniędzy" - kilka dni temu informowały o tym lokalne i ogólnopolskie media. Chodzi o trasę od węzła Bolków przez Jelenią Górę i Lubań aż do Zgorzelca - "eskę" finalnie zaplanowano od Sobótki tylko do Bolkowa, bez przedłużenia w kierunku Karkonoszy czy Gór Izerskich.

Taka decyzja zapadła za rządów PiS, a prezydent Jeleniej Góry, Jerzy Łużniak z KO, od polityka partii Jarosława Kaczyńskiego usłyszał wówczas: "To jest środek Dolnego Śląska, dalej budować jej nie trzeba".

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+