Przy intensywnych opadach deszczu Łyna mieszkańcy pogranicza Olsztyna i gminy Stawiguda drżą o swój dobytek. Czy urzędnicy im pomogą?

Od kilku lat po bardziej intensywnych opadach deszczu Łyna w Bartągu przerywa wały i rozlewa się na okoliczne pola. W niektórych miejscach podchodzi do posesji i zalewa drogę prowadzącą z Olsztyna przez Bartąg do Rusi. Wie o tym doskonale Edward Szarnowski, jeden z mieszkańców Bartąga i prezes lokalnej Ochotniczej Straży Pożarnej.

Posesja jego rodziny znajduje się w sąsiedztwie rzeki. - Bez gumiaków nie warto zapuszczać się w pobliże rzeki. Wszystkie rowy melioracyjne są przepełnione. Rzeka wylewa po drugiej stronie drogi prowadzącej z Bartąga do Rusi - opowiadał kilka lat temu strażak.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY