Dorożkarz Josef Bergman czekał na klientów u zbiegu ulic 1 Maja i Bychawskiej. Huragan wyrwał go z kozła i rzucił na przewody elektryczne. Bergman zginął na miejscu. Niemal identycznie zginął inny dorożkarz, Stanisław Osipak.
W lipcu 1931 r. przez miasto przeszła trąba powietrzna. Zginęło pięć osób, blisko sto odniosło rany. Straty były niewyobrażalne.
To był największy kataklizm, jaki dotknął Lublin w dwudziestoleciu międzywojennym. Wydarzenia, które rozegrały się w mieście wczesnym wieczorem 20 lipca 1931 r., trafiły na czołówki gazet w całym kraju.
Cały lipiec 1931 r. był suchy i upalny. Kto mógł, wyjeżdżał z Lublina. Rytm życia miasta zwolnił. Monotonię urozmaicały sensacyjne doniesienia gazet z procesu majora Piotra Demkowskiego, zatrzymanego i skazanego na śmierć za szpiegostwo na rzecz Rosji.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.






