Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach nie otworzy od października studiów magisterskich ze swojego sztandarowego kierunku. Jeden z kandydatów uważa, że uczelnia zawyżyła progi, żeby przyciągnąć chętnych na odpłatne studia.
Mateusz właśnie skończył na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach studia pierwszego stopnia. Chciał kontynuować naukę na tej samej uczelni, dlatego w czerwcu przystąpił do rekrutacji na dwa kierunki studiów uzupełniających magisterskich.
25 lipca, gdy uczelnia ogłosiła wyniki rekrutacji, okazało się, że Mateusz nie został przyjęty na żaden z wybranych przez siebie kierunków.
- Przez całe studia licencjackie wykładowcy wielokrotnie mówili nam, że coraz mniej osób decyduje się na studia magisterskie i zachęcali nas do pozostania na uczelni. Takie słowa padły również podczas obron prac licencjackich. Byłem zaskoczony, gdy po zakończeniu rekrutacji okazało się, że do przyjęcia na studia stacjonarne wymagano oceny końcowej co najmniej 4,5 - mówi Mateusz.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.








