W Dniu Marynarki Wojennej Rosji i to przypadającym w dosyć okrągłą rocznicę jej powstania Putin wystawił się na pośmiewisko. Chciał grać bohatera i stał się bohaterem złośliwych memów.
Nie kto inny, bo on sam wymyślił w 2017 r. rzekomo „tradycyjną" morską paradę w Petersburgu w Dniu Floty Wojenno-Morskiej obchodzonym w ostatnią niedzielę lipca i swym ukazem nakazał okrętom w to święto defilować na Newie, a większym – na redzie Kronsztadu.
Już w 2025 r. dorocznej parady jednak nie było. Ale teraz to już być powinna, bo to 330. rocznica założenia rosyjskiej marynarki wojennej. Jednak jak to złośliwie ujął Wołodymyr Zełenski, mówiąc akurat o Moskwie, przylatuje „za dużo ukraińskich dronów". A z Kijowa też, jak to się stało w przypadku moskiewskiej defilady na 9 maja, nie przyszło „zezwolenie" na przeprowadzenie morskiego ceremoniału.
skrót poniedziałku
kalendarium









