Za pacjentów przyjętych ponad limit przewidziany w kontrakcie, NFZ nie będzie już płacić co kwartał, ale dopiero po roku. Według dyrektorów to de facto wprowadzenie limitów, bo większości z nich nie będzie stać na to, by na bieżąco płacić lekarzom i czekać rok na pieniądze.
Rozporządzenie prezesa NFZ w sprawie cięć w specjalistyce ukazało się w środę 22 lipca, ale z mocą od 1 lipca, co dodatkowo zdenerwowało dyrektorów. – Nie mogę już tego słuchać. Pani minister i prezes Filip Nowak chodzą i opowiadają o poprawianiu dostępu do świadczeń, a jednocześnie go ograniczają – mówi dyrektor małego szpitala na Śląsku.
Inny, kiedy pytamy go o decyzję NFZ, zaczyna od wiązanki przekleństw. – Mamy ostatnie dni, żeby przygotować program naprawczy i starać się o pieniądze na restrukturyzację. Ale jak, do cholery, to zrobić? Jak przewidzieć przychody, skoro NFZ na wyścigi z ministerstwem co chwilę wprowadzają jakieś zmiany?! – wścieka się.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium







