W 2030 roku zapewne zagra do bramki Karola Nawrockiego. Więc będzie miał czas i pieniądze, by spełnić marzenie o najwyższym stanowisku.

Mateusz Morawiecki ma 58 lat, za sobą premierostwo (dwukrotne nawet, jeśli liczyć jego groteskowy rząd dwutygodniowy) i olbrzymi majątek (same tylko nieruchomości są warte około 8,7 mln zł, a obligacje skarbowe ponad 3,8 mln zł), który może wykorzystać, jak zapragnie, np. do zdobycia prezydentury.

W 2035 będzie miał 67. To nie jest za późno na pierwszy urząd RP.

Bo tak sobie myślę, że to niemożliwe, by tak ostro i od tak dawna walczył tylko o prezesurę PiS.

Obejrzałam jego wtorkowe oświadczenie, anonsowane jako "ważne". To, w którym zapowiada m.in. „ponowną budowę szerokiego obozu prawicy i centroprawicy". Przemawiał jak jej przyszły przywódca.