Osoby, które wybrały się w środowy wieczór do parku Sieleckiego Sosnowcu były zaskoczone liczbą radiowozów i policjantów.

Sielecki to miejski, a przy tym i zabytkowy park w Sosnowcu. Położony w pobliżu Śródmieścia, Środuli i Pogoni i przede wszystkim Sielca jest miejscem, które wielu mieszkańców wybiera na spacery i do rekreacji.

W środowy (22 lipca) wieczór w parku zaroiło się także od policjantów. - Zaczęło się od tego, że kolejne radiowozy na sygnale wjeżdżały w osiedle przy ul. Wawel. Doliczyłam się czterech pojazdów - opowiada nam mieszkanka ulicy Barbary.

Większe poruszenie panowało jednak w parku. Czytelniczka napisała do nas maila w tej sprawie. "Około godziny 19. do parku zaczęły wjeżdżać kolejne radiowozy. Auta krążyły głównie po części zabytkowej, ale też i w nowej części parku. Radiowozy były z każdej strony. Spacerujący byli zaniepokojeni. Nie wyglądało to na rutynową akcję" - opisuje.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.