Najnowszy film Jana Holoubka "Dziki, dziki wschód" nie tylko będzie miał premierę podczas tegorocznego Toronto International Film Festival (TIFF). Zakwalifikował się tam też do prestiżowego konkursu Platform, co jest jednym z najważniejszych międzynarodowych wyróżnień dla filmu jeszcze przed jego premierą.
Warner Bros. Entertainment Polska - materiały promocyjne
"Dziki, dziki wschód" to mroczny thriller z elementami westernu. Osadzony jest w realiach II wojny światowej. Akcja rozgrywa się srogą zimą 1943 roku. Właśnie wtedy do sennego miasteczka na wchodzie Polski przyjeżdża tajemniczy urzędnik z Berlina, Martin Wolff. Ukrywa pilnie powód swojej wizyty, ale już sama jego obecność wystarczy, by zburzyć spokój Małego Zalesia. Wśród mieszkańców narasta atmosfera nieufności, podobnie jak poczucie zagrożenia. Ostatecznie każdy ma własne tajemnice, a krążące od ust do ust pogłoski o zaginionym złocie zaczynają sprawiać, że powoli zaciera się granica pomiędzy kłamstwem a prawdą.
Film Jana Holoubka z międzynarodową premierą
- Scenariusz powstawał przez lata. Podejmowana w nim tematyka jest obecnie ważniejsza niż kiedykolwiek. Nienawiść nie znika. Odradza się w nowej formie w każdym pokoleniu. W centrum naszej historii jest ten krąg przemocy i konieczność stawienia mu czoła - mówi Jan Holoubek w rozmowie z Polskim Radiem.








