Są takie miejsca, których nie da się opisać wyłącznie prostymi słowami czy liczbami. Choć tysiące wydarzeń, miliony kibiców i widzów, rekordy świata, koncerty największych gwiazd oraz mecze, które przeszły do historii, robią wrażenie, to prawdziwa siła Superauto.pl Stadionu Śląskiego kryje się w emocjach. Od 7 dekad ten wyjątkowy obiekt jest świadkiem chwil jednoczących całe pokolenia. To tutaj powstawały wydarzenia, o których mówi się do dziś. I to tutaj wciąż piszą się kolejne rozdziały historii.
Dzieje obiektu rozpoczęły się jeszcze zanim na jego trybunach zasiedli pierwsi kibice. Decyzję o budowie podjęto w 1950 roku, a projekt zakładał budowę imponującego stadionu mającego pomieścić 100 tys. osób – stąd też potoczna nazwa „śląski gigant". W czasach, gdy ciężki sprzęt był rzadkością, większość prac wykonywano siłą ludzkich rąk. W budowę zaangażowali się więc okoliczni mieszkańcy, a nawet sportowcy, w tym Gerard Cieślik będący do dziś jedną z legend tego miejsca.
Uroczyste otwarcie stadionu odbyło się 22 lipca 1956 roku. Wydarzenie rozpoczęło się od przelotu odrzutowców i wielkiej defilady, po których rozegrano pierwsze zawody lekkoatletyczne oraz mecz piłkarski Polska – NRD, który po samobójczej bramce niestety zakończył się przegraną biało-czerwonych.







