Bulwary nad Wisłą pękają w szwach, ale miasto nie znalazło najemców większości pawilonów. Warszawa wydała na ich remont ponad milion złotych, kolejne przetargi zakończyły się bez rozstrzygnięcia, a utracone wpływy z czynszów można liczyć w setkach tysięcy złotych.
Do końca wakacji został nieco ponad miesiąc. Bulwary wiślane jak co roku pękają w szwach, ale pawilony na bulwarze Generała Pattona wciąż stoją puste. Jeszcze w maju Zarząd Zieleni deklarował, że już za chwilę nowi najemcy zaczną się wprowadzać do lokali gastronomicznych, które przeszły gruntowne remonty. Urzędnicy rozpisali kilka przetargów, ale żaden z nich nie zakończył się sukcesem.
Przypomnijmy, że pawilony oddano do użytku w czerwcu 2017 roku. Ich budowa była częścią gruntownej przebudowy tego miejsca. Początkowo ratusz powierzył ich prowadzenie grupie Zjednoczone Przedsiębiorstwo Rozrywkowe. Ale z czasem wśród Warszawiaków zaczęły uchodzić za punkty z drożyzną. Nie pomogło nawet otwarcie baru mlecznego, bo ceny w nim były przynajmniej o 50 proc. wyższe niż w innych tego typu miejscach.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.







