Proszę się rozejrzeć, ile tu jest Mercedesów, BMW i Lexusów. Nie wiem, skąd wziął się hejt na ten sklep, ale na pewno nie pochodzi od mieszkańców Wilanowa - mówi mi jeden z klientów najsłynniejszego Dino w Polsce. Tego, które właśnie otworzyło się w Wilanowie.
Jest 21 lipca, godzina trzecia po południu, na zewnątrz leje. Mimo to parking przy ul. Sytej w Wilanowie jest pełny, a samochody rotują - trzeba poczekać na miejsce. Otwarcie sklepu, który rok temu internet ochrzcił mianem "złotego Dino'', wzbudziło tyle zainteresowania. Ubiegłego lata wieść o planach otworzenia marketu tej sieci tuż obok Miasteczka Wilanów stała się wiralem. O sklepie dyskutował minister z europosłem, nawiązała do niego linia lotnicza, a serwisy społecznościowe dławiły się od memów, grafik i filmików zrobionych przez sztuczną inteligencję.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
uczelnie









