Miasto poznało oferty na rewitalizację Placu Biegańskiego. Od ich wysokości zależy, czy władze Częstochowy zdecydują się na budowę odwachu bis.

Plac Biegańskiego w założeniu miał tętnić życiem. Takie przynajmniej cele przyświecały przed laty władzom Częstochowy, które zdecydowały się na rewitalizację Alei NMP wraz z ''Bieganem''. Rzeczywistość zweryfikowała plany.

Zamiast miejsca, w którym spotykają się mieszkańcy, powstała kamienna pustynia, od czasu do czasu zapełniająca się ludźmi, głównie przy okazji miejskich imprez. Na taki stan wpływ miała decyzja, jaką przed laty podjęła ekipa ówczesnego prezydenta Tadeusza Wrony. Najpierw wybrano w konkursie architektonicznym pracę częstochowskich architektów z pracowni Forma, żeby później okroić ją z kluczowych elementów, bo miasta nie było stać na ich wykonanie.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny