Mająca milionowe zasięgi i bezpośredni dostęp do Donalda Trumpa skrajnie prawicowa influencerka Laura Loomer do niedawna powtarzała kremlowski przekaz. Teraz żałuje dawnych wpisów. Co za tym stoi?

„Rzeczywiście wypowiadałam się w ten sposób o Ukrainie i Zełenskim i nie usuwam swoich wpisów, ponieważ zdałam sobie sprawę, że się myliłam. Żyłam w medialnej bańce informacyjnej i uległam rosyjskiej propagandzie w serwisach społecznościowych, która skłoniła mnie do wiary w te rzeczy", wyznała Loomer w poniedziałkowym wpisie na X.

„Dlatego przyjechałam na Ukrainę, by zobaczyć ten kraj na własne oczy. Spróbuję znaleźć dowody na poparcie propagandy, którą mi serwowano, a jeśli ich nie znajdę – dam o tym znać wszystkim, aby i oni mogli przejrzeć na oczy", zadeklarowała.

skrót wydarzeń dnia

kalendarium