Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 w finale mistrzostw świata, a najlepszym piłkarzem całego turnieju wybrany został Rodri. Z werdyktem FIFA nie zgadzają się argentyńskie media, które wprost sugerują, że nagrodę powinien otrzymać Lionel Messi. 39-latek strzelił osiem goli i zanotował cztery asysty.
Fot. REUTERS/Agustin Marcarian
104 spotkania mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Trwająca ponad miesiąc impreza przyniosła nam wiele fantastycznych goli, a także historii, które będziemy wspominać latami. Niestety, zapomnieć chcielibyśmy jak najszybciej o finale, bowiem ten rozczarował. Mecz Hiszpanii z Argentyną na papierze zapowiadał się na wielki hit, a otrzymaliśmy wielki kit.
Zobacz wideo
"La Furia Roja" długo nie potrafili znaleźć drogi do bramki Emiliano Martineza. Ale przynajmniej jej szukali, czego nie można powiedzieć o działaniach Argentyńczyków pod bramką Unaia Simona. W regulaminowym czasie gry "Albicelestes" nie oddali ani jednego strzału, a ponadto musieli pogodzić się z decyzją Slavko Vincicia o pokazaniu Enzo Fernandezowi czerwonej kartki. W dogrywce Hiszpanie wciąż dominowali, co w końcu przyniosło skutek. Na zegarze wybiła 106. minuta, a do siatki trafił Ferran Torres. Do końcowego gwizdka wynik nie uległ już zmianie - kadra Luisa de la Fuente do mistrzostwa Europy dołożyła mistrzostwo świata.






