Debiutował jako selekcjoner Francji tego samego dnia, co Waldemar Fornalik w kadrze Polski. Przez 14 lat pracował z reprezentacją Trójkolorowych i widział w niej absolutnie wszystko. Każda trasa ma jednak stację końcową. Didier Deschamps żegna się z kadrą jako jeden z największych w historii, choć wokół jego pomnika unosi się mgła niedosytu i gdybania.
Ile w futbolu potrafi się zmienić w rok? W przypadku Didiera Deschampsa mówimy o 14 latach nieprzerwanej pracy z reprezentacją Francji. Dla kontekstu: najmłodszym powołanym na trwający mundial Francuzem jest Desire Doue, który urodził się 3 czerwca 2005 r. Oznacza to, że gdy Deschamps zaczynał pracę w kadrze Trójkolorowych w lipcu 2012, jego obecny zawodnik miał siedem lat. A kiedy Deschamps debiutował w nowej roli (15 sierpnia 2012 r. w 0:0 w towarzyskim meczu z Urugwajem), tego samego dnia pierwszy mecz jako selekcjoner Polaków poprowadził... Waldemar Fornalik.
Wymarzona posada? Dziś może tak, ale 14 lat temu...
Mało? To dorzućmy jeszcze, że z wyjściowej jedenastki reprezentacji Francji na pierwszy mecz Deschampsa o punkty w roli selekcjonera (w eliminacjach do mundialu 2014 przeciwko Finlandii - 1:0), aktywnymi piłkarzami są już tylko Hugo Lloris i Karim Benzema, a nawet na ławce zaczęło wówczas tylko dwóch grających do dziś (Olivier Giroud oraz Mathieu Valbuena). Epoka.














