Argentyna po raz czwarty, bądź Hiszpania po raz drugi. To jedyna niewiadoma, która pozostała do poznania na tegorocznym mundialu. Wielki finał zapowiada się rewelacyjnie i trudno jest wytypować zwycięzcę. Wątpliwości nie ma Ronaldo. Legendarny brazylijski napastnik jasno wskazuje swojego faworyta. "Grają doskonałą piłkę" - powiedział o reprezentacji Hiszpanii.
Fot. REUTERS/Dylan Martinez
Już godziny można odliczać do rozpoczęcia ostatniego, najważniejszego meczu tegorocznych mundialu. 103 spotkania, 307 bramek, 48 drużyn - ale tylko dwie pozostały na placu boju, by stanąć w szranki w spotkaniu o mistrzostwo świata. Wielki finał między Argentyną a Hiszpanią zapowiada się rewelacyjnie.
Zobacz wideo
Z jednej strony szarańcza z Leo Messim na czele, której nie można skreślać nawet, gdy przegrywa 0:2 na kilkanaście minut przed końcem meczu. Z drugiej - kapitalnie grająca Hiszpania, której wpadka z Republiką Zielonego Przylądka na otwarcie turnieju przypomina porażkę ze Szwajcarią sprzed 16 lat - a wtedy "La Furja Roja" sięgnęła po tytuł.







