Tuż przy polskiej granicy, ale już po niemieckiej stronie, znajduje się prawdziwa perełka Zalewu Szczecińskiego - miejscowość Kamminke. To maleńka wioska rybacka, w której mieszka niespełna 300 osób (głównie emerytowanych Niemców). Znajduje się w niej niewielki port, liczne kutry oraz smażalnia ryb. Nic dziwnego, że miejsce to roi się od polskich turystów (głównie rowerzystów). Ta polsko-niemiecka sielanka lada moment może jednak przejść do historii.

Miejscowość KamminkeEryk Kielak

Alarm na wyspie Uznam. Zostanie zalana?

Za kilkadziesiąt lat stoliki ze świeżą rybą i beczki z niemieckim piwem może po prostu zalać woda. Kamminke znalazło się bowiem na pierwszej linii frontu w walce z podnoszącym się poziomem wód i jest dziś jedną z najbardziej zagrożonych zalaniem miejscowości w regionie. Tak przynajmniej wynika z mapy przygotowanej przez naukowców z Uniwersytetu w Hamburgu. Opracowali oni symulację tego, jak zmieni się krajobraz do 2100 roku (mapa znajduje się poniżej).

Gdy dokładniej przyjrzymy się mapie, wyraźnie widać, że wyjątkowo zagrożone są obszary wyspy Uznam, którą przecież dzielimy z Niemcami. Na czerwono zaznaczono tereny, którym grozi zalanie do 2100 roku. Badanie urywa się jednak na granicy - nie wiadomo, czy i w jakim stopniu woda może zalać także polską część. Geoinformatyk Güren Dinga, który pracował nad mapą, mówi nam jednak, że "Uznam należy traktować jako jeden, połączony system przybrzeżny, a nie jako dwa odrębne terytoria tylko dlatego, że akurat istnieje granica państwowa".