Robert Lewandowski szykuje się aktualnie do debiutu w lidze MLS w barwach Chicago Fire. Nie oznacza to jednak, że nie ma czasu na aktywności pozaboiskowe. Kapitan naszej reprezentacji z wiadomych przyczyn na mundialu nie grał, ale jak się okazuje, na samym finale już jak najbardziej się zjawi. Będzie to mógł robić także podczas kolejnych mundiali już do końca życia.
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
Były napastnik FC Barcelony miał być już po debiucie w Chicago Fire. Jednak mecz ligowy z Vancouver Whitecaps został przełożony, jako że w Kanadzie szaleją pożary, a kłęby dymu w ich efekcie powstałe przeniosły się wraz z wiatrem na tereny północno-wschodnich Stanów Zjednoczonych. W tym m.in. na Chicago, gdzie jakość powietrza była tak fatalna, że rozegranie meczu byłoby groźne dla zdrowia wszystkich zaangażowanych. Polak zyskał więc nagle dodatkowy tydzień na treningi z drużyną przed premierowym występem.
Zobacz wideo KOSMOS! Tu ma mieszkać Robert Lewandowski. To miasto wbiło nas w ziemię. Byliśmy pierwsi w bazie
Polaków na turnieju nie ma, ale Lewandowski na finale będzie






