Możecie, Rodacy, jechać do Rzymu po cokolwiek chcecie, nawet po to, żeby się przesiąść, ale powiem Wam jedno: jeżeli ominiecie tę wystawę - dużo stracicie!

Felieton z cyklu "Za pięć trzynasta"

Wśród rzymskich wystaw tego lata „rzymskością", bogactwem i zmysłem umiaru królują „Metamorfozy" (Metamorfosi. Ovidio e Arti) w Galerii Borghese, opracowane kuratorsko przez Franceskę Cappelletti. Możecie, Rodacy, jechać do Rzymu po cokolwiek chcecie, nawet po to, żeby się przesiąść, ale powiem Wam jedno: jeżeli ominiecie tę ekspozycję (uwaga: o bilety trzeba starać się bardzo przezornie), stracicie ważny rozdział rozmowy, jaką świat starożytny toczy ze współczesnym, w którym wszak tkwimy z udawanym lub szczerym przekonaniem.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

dla klubowiczów