"Dziś naszym obowiązkiem jest jedno: zjednoczyć wszystkie środowiska, którym zależy na silnej, bezpiecznej i ambitnej Polsce. Na prawicy są różne doświadczenia, różne temperamenty i różne wrażliwości. To nie jest nasza słabość. To jest nasza siła" - podkreślił były szef rządu.
"Jeszcze się nie urodził taki intrygant, który podzieli mnie z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Donald Tusk po raz kolejny liczył na to samo: że prawica zajmie się sama sobą. Że intryga i plotki zrobią za niego polityczną robotę. Nie doczeka się" - przekazał Mateusz Morawiecki w piątkowym wieczornym wpisie na portalu X. Morawiecki zaznaczył, że "jego lojalność wobec obozu patriotycznego potwierdzały czyny w najtrudniejszych momentach, a nie medialne spinowane spekulacje".
Mateusz Morawiecki dodał, że "przeciwnik jest jeden". "Dlatego wszystkie ręce na pokład. Razem już pokazaliśmy, że potrafimy wygrywać wybory i dobrze rządzić. Zrobimy to ponownie. Polska wygra wtedy, gdy patrioci będą budować mosty między sobą, a nie mury" - podsumował.
Kierownictwo PiS podjęło w środę uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną" w ramach ugrupowania; chodzi m.in. o "Rozwój Plus" posła PiS Mateusza Morawieckiego i "Po pierwsze Polska" posła Jacka Sasina. Politykom, którzy nie wystąpią ze stowarzyszeń, grozi wykluczenie z partii. Termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa w najbliższy czwartek 23 lipca.








