16 lipca 2026, 11:11

Iran może wykorzystać jemeńskich sojuszników Huti do zamknięcia cieśniny Bab el-Mandab. - Ceny ropy gwałtownie wzrosną do 200 dolarów za baryłkę, co będzie straszliwym wstrząsem - ostrzegł Mohammed al-Farah z ruchu oporu Huti. Prezes Instytutu Studiów Energetycznych, Andrzej Sikora, wskazał, że sama groźba nie spowoduje takiego efektu.

Fot. REUTERS/Dado Ruvic

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRCG) w środę 15 lipca poinformował o przeprowadzeniu ataków na amerykańskie bazy znajdujące się między innymi w Bahrajnie. Stanowiły one odpowiedź na obecność Amerykanów na Oceanie Indyjskim oraz kontrolę cieśniny Ormuz. IRCG oskarżył USA, że jest ona jedynie pretekstem do blokowania szklaków morskich, który "zakłóca eksport ropy naftowej i gazu z regionu". USA twierdzą z kolei, że blokada ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa w obliczu ataków ze strony Teheranu.

"Wróg powinien wiedzieć, że skoro jego piraci zablokowali szlak przez Ocean Indyjski, którym ropa i gaz z regionu trafiają na światowe rynki - narażając tym samym interesy gospodarcze rywali Stanów Zjednoczonych - musi liczyć się z tym, że inne trasy eksportu ropy i gazu, służące interesom USA i ich sojuszników, również zostaną zamknięte" - napisał IRCG. Korpus postawił też ultimatum, że "eksport ropy i gazu z regionu będzie dostępny albo dla wszystkich, albo dla nikogo".