Decyzja jest tak kontrowersyjna, że ukraińskie organizacje obywatelskie nawołują do protestów dzisiaj, w czwartek, jeszcze zanim zmiana na stanowisku ministra obrony zostanie formalnie zatwierdzona. W Kijowie i wielu miastach rzeczywiście zaczęli gromadzić się ludzie. Atmosfera jest podobna do wybuchu niezadowolenia w 2025 roku, kiedy prezydent Wołodymyr Zełenski próbował ograniczyć niezależność instytucji zwalczających korupcję. Wówczas nacisk ulicy i zachodnich stolic zmusił go do odwrotu. Teraz aż takiej presji nie ma, jednak na pewno będzie to jedna z najbardziej niepopularnych decyzji prezydenta. Istotnie podważająca wiarę w chęć przeprowadzenia koniecznych reform w wojsku.
Optyka dymisji Fedorowa jest bowiem jednoznacznie zła. Młody, dynamiczny i wizjonerski minister, który zasłynął świetnie przeprowadzoną cyfryzacją ukraińskiego państwa, często określany przez komentatorów jako "najlepszy minister obrony Ukrainy", traci stanowisko po sporze z generalicją skupioną wokół głównodowodzącego generała Ołeskandra Syrskiego, który powszechnie jest oskarżany o sowiecki model zarządzania i choćby tolerowanie poważnych nadużyć w bezpośrednio podległych mu Wojskach Szturmowych.
Zobacz wideo










