Przez lata kultura podpowiadała jeden konkretny obraz męskości: silny, wyważony, niezależny, odporny na ból i cierpienie. Mężczyzna, który nie prosi o pomoc i "bierze się w garść". Taki wzorzec od pokoleń był przedstawiany jako wzór siły. Problem w tym, że za takim wizerunkiem często kryją się emocje, których nikt nie dostrzega. Na depresję choruje w Polsce nawet 1,5 mln osób, a mężczyźni stanowią zaledwie 27 proc. pacjentów podejmujących leczenie (dane NFZ 2019-2023). Ten pozorny brak problemów u mężczyzn boleśnie weryfikują jednak statystyki. Jak wskazuje Fundacja "Nie Widać Po Mnie" w 2024 roku 84 proc. samobójstw w Polsce popełnili mężczyźni.

Zobacz wideo

Gołym okiem widać więc, że kryzysy nie omijają żadnej płci. Rozpad związku, zdrada, rozwód czy poczucie odrzucenia potrafią być bolesnym doświadczeniem zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet, choć sposób, w jaki to przeżywają, często wygląda nieco inaczej. Zamiast mówić o smutku czy bezradności, wielu mężczyzn ukrywa emocje pod maską "wszystko gra".

Jednak rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana. Nie zawsze wszystko widoczne jest jak na dłoni. Często najtrudniejsze bitwy toczą się w środku, a to one mają wpływ na to, jak wchodzimy w relacje, stawiamy czoła wyzwaniom, znosimy porażki i przeżywamy straty. O niemym krzyku mężczyzn i o tym, co tak często umyka naszej uwadze, porozmawialiśmy z psychologiem Filipem Turowskim.