Policja zdecydowała o ewakuacji stacji benzynowej, na której znajdował się zaniepokojony kierowca, restauracji McDonald's, centrum ogrodniczego i dealera samochodowego.

W środę 15 lipca około godziny 15 pojawiły się pierwsze informacje o akcji służb na terenie stacji paliw przy skrzyżowaniu ulic Poznańskiej i Kirkora w Swarzędzu (woj. wielkopolskie). - W Swarzędzu nie doszło do wypadku. Na stację benzynową przyjechał mężczyzna, żeby zatankować paliwo. Zauważył, że w pewnym miejscu samochodu znajdują się dziwnie wyglądające kable. Zaniepokojony poprosił policję o interwencję - powiedział w rozmowie z portalem epoznan.pl rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Andrzej Borowiak.

Przed godz. 20 Borowiak poinformował, że w samochodzie nie znaleziono żadnego ładunku wybuchowego. - Policjanci zabezpieczyli jednak urządzenie elektryczne, które nie było standardowym podzespołem pojazdu. Będziemy teraz badać, kto, w jakim celu i w jakiej intencji to urządzenie zainstalował. Charakterystyka tego urządzenia, jego niestandardowy montaż w samochodzie i fakt, że auto znalazło się na stacji benzynowej uzasadniały ewakuację pracowników, blokadę drogi oraz pobliskiej linii kolejowej. Istniało realne zagrożenie - przekazał policjant, cytowany przez epoznan.pl.