FIFA niedawno zapewniała, że planowane na przerwę finału mundialu występy artystyczne potrwają co najwyżej 11 minut, co nie opóźniłoby rozpoczęcia drugiej części spotkania. Jednak "The Athletic" donosi, że te zapowiedzi można włożyć między bajki. Plany zakładają co najmniej 20-minutową przerwę, a jeżeli kierować się finałami KMŚ czy Copa America, i to może być niedoszacowaniem.

Fot. REUTERS/Eloisa Sanchez

Mecze piłkarskie rozgrywane są w formacie dwóch 45-minutowych połów, a przerwa między nimi trwać ma kwadrans. Do takich zasad kibice przyzwyczajeni są od dekad. To rzecz stała, która ujednolica rozgrywki na najwyższym światowym poziomie z luźnym graniem w B-klasie. Trwające mistrzostwa świata zadają jednak tym regułom kłam.

Zobacz wideo

Zaczęło się od podzielenia połów na kwarty. FIFA postanowiła bowiem wprowadzić tzw. "przerwy hydracyjne" - trzyminutowe przerwy w grze, które zarządza sędzia po ok. 20-25 minutach ciągłej gry. Odbywają się one w każdym spotkaniu, niezależnie od warunków atmosferycznych. Nawet, kiedy aura tego nie wymaga.