W chwili wybuchu pożaru na miejscu miało znajdować się 200 osób. Dokładna liczba ofiar nie została jak na razie oficjalnie podana.
Do pożaru doszło na drugim piętrze. Następnie ogień rozprzestrzenił się na szyb windy i spowodował zablokowanie dwóch kabin. Służby wciąż nie ustaliły przyczyny pożaru. W biurowcu znajdują się mieszkania, restauracje, a także bar na dachu. W chwili wybuchu pożaru budynek przechodził gruntowną renowację.
- Mieliśmy ograniczony dostęp do jednej z dwóch kabin windowych. Zobaczyliśmy w środku ciała dwóch lub trzech osób - powiedział agencji Reuters rzecznik Wydziału Pracy brukselskiej prokuratury, Brecht Speybrouck. Dokładna liczba ofiar nie została oficjalnie podana.
Jak podaje belgijski nadawca publiczny VRT, w chwili wybuchu pożaru na miejscu miało znajdować się 200 osób. Ewakuowani pracownicy placu budowy zostali skierowani do stołówki pracowniczej w centrum administracyjnym Brukseli i tam objęci opieką.
Trwają poszukiwania sześciu zaginionych. Służbom do tej pory nie udało się nawiązać z nimi kontaktu. Wcześniej poinformowano, że w pożarze ranne zostały dwie osoby, które z oparzeniami trafiły do szpitala. Na miejscu zdarzenia medycy udzielili pomocy strażakowi, który dostał udaru cieplnego.













